Tegoroczną podróż wakacyjną rozpocząłem w Wenecji (skąd przyjechałem pociągiem po przylocie do Mediolanu – w dniu, w którym chciałem znaleźć się na miejscu LOT nie oferował lotów bezpośrednich do Wenecji). O ile dalej wspominam zeszłoroczną pustą Wenecję to ta w tym roku wyglądała już zdecydowanie lepiej (choć oczywiście z punktu widzenia fotografii tłumy ludzi to nic miłego). Dlatego też, postanowiłem zrealizować zeszłoroczny pomysł i wejść (a w zasadzie wjechać, bo wejść się nie da) na Campanilę na placu Świętego Marka. Z góry roztacza się piękny widok na całą Wenecję, co starałem się wykorzystać fotograficznie. Co ciekawe – z takiej perspektywy praktycznie zupełnie nie widać kanałów ukrytych wśród niezliczonej ilośc kamieczek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *